O kompetencjach w czasie pandemii, czyli o tym jaki manager sprawdzi się w trudnych czasach.

patrycja trela Obecna sytuacja pandemiczna stała się katalizatorem dużych zmian gospodarczych i społecznych. Pandemia COVID‑19 swoim zasięgiem znacznie przekroczyła epidemię SARS z 2002 roku, późniejszą epidemię Świńskiej Grypy (2009) czy epidemię Eboli z 2013. Wszystko wskazuje na to, że przekroczy również swoimi skutkami katastrofy gospodarcze jakie obserwowaliśmy w ostatnich dekadach.

Co to może oznaczać?

Najprawdopodobniej będziemy świadkami najgłębszego załamania globalnej gospodarki od czasów wielkiego kryzysu z lat trzydziestych XX wieku. Przez ostatnie miesiące działalność wielu firm została widocznie zaburzona. Wymagania psychologiczne pracy, stosunki międzyludzkie, czy szanse rozwoju zawodowego – niezwykle istotne czynniki społeczne, tworzące przyjazne środowisko pracy każdej organizacji - uległy zmianom.

Jak zatem przetrwać w tak trudnej ekonomicznej rzeczywistości? Jak utrzymać efektywnie działającą firmę, zadowalające efekty finansowe ale przede wszystkim sprawnie funkcjonujące zespoły pracownicze?

Po pierwsze należy pamiętać, że kryzys to nie tylko zagrożenie, ale i szansa na rozwój, ponieważ bezlitośnie obnaża on wszelkie niedoskonałości każdej organizacji. Ponadto w obliczu niespodziewanego zagrożenia szybko ujawniają się w firmach jednostki najsilniejsze, najbardziej charyzmatyczne i zdeterminowane do działania. Na zaangażowanie i motywację pracowników w czasie kryzysu, na ich chęć do działania i emocjonalną stabilność mają przede wszystkim bezpośredni przełożeni – leaderzy, którzy rozumieją, że nakazowo‑kontrolne metody zarządzania odchodzą powoli w zapomnienie, a okazywanie empatii i nawiązywanie wspierających relacji ze swoimi pracownikami jest ogromnie ważne, ponieważ buduje zaufanie i skłania do współpracy.

A zatem jakie umiejętności posiada idealny kryzysowy leader, który przeprowadzi swój zespół przez trudny czas załamania gospodarczego?

EQ – inteligencja emocjonalna.

Managerowie o wysokiej EQ to leaderzy, którzy świetnie potrafią budować pozytywne więzi zespołowe i zarządzać ludźmi w dojrzały sposób. Są świadomi swojej roli managera, empatyczni ale ich otwartość w kontaktach zawodowych jest selektywna - jasno określają granice, które będą w takich relacjach obowiązywały. Wiedzą, że szczególnie w sytuacjach kryzysowych, skupiają na sobie uwagę całego zespołu, że podwładni czujnie obserwują ich zachowanie a często podzielają sposób postrzegania problemu – umiejętnie więc kontrolują okazywanie emocji zarówno tych pozytywnych jak i negatywnych.

„Kryzysowy Manager” jest proaktywny.

Szybko potrafi ocenić sytuacje na które ma realny i wymierny wpływ od sytuacji, na które wpływu nie ma i podejmuje działania tylko w przypadku poczucia sprawczości. Zawsze potrafi dostrzec przestrzeń sprzyjającą działaniu i z założenia myśli pozytywnie. Natomiast to co sprawia, że finalnie jest efektywny to fakt, że myśląc pozytywnie jednocześnie bierze pod uwagę realne przeszkody, na które zespół może napotkać w trakcie podejmowania wyzwań. To pokazuje jego pracownikom, że ich plany są możliwe do zrealizowania a wysiłki przyniosą spodziewane efekty. Takie podejście leadera świetnie buduje zaangażowanie i podnosi morale zespołu.

Sprawnie zarządzający manager buduje kulturę zespołową w oparciu o umiejętność otwartej, skutecznej i częstej (!) komunikacji. Pracownicy chcą mieć poczucie wzajemnego kontaktu i potrzebują również kontaktu ze swoim przełożonym. Najlepszą formą kontaktu byłyby oczywiście relacje bezpośrednie – to one zwiększają wydajność, innowacyjność firm i skuteczność współpracy zespołowej. Natomiast w obecnej rzeczywistości, pracy w warunkach on-line, skuteczny manager korzysta sprawnie ze wszelkich dostępnych narzędzi – wszystko po to, aby zapewnić osobom pracującym zdalnie poczucie, takiego samego kontaktu i zaangażowania, jak osobom, które mają możliwość widzieć się codziennie: organizuje spotkania wirtualne, motywuje rozmowami telefonicznymi, udziela feedbacku i pochwał na forum grupy ale również rzeczowo informuje o bieżącej sytuacji w firmie a w razie potrzeby udziela stosownego wsparcia. Pomimo fizycznego odizolowania jest w stałym kontakcie ze swoim zespołem.

Umiejętność delegowania.

Brak komfortu psychicznego, niepewność i chaos sprawiają, że podczas kryzysu znacznie wzrasta poziom ryzyka przy podejmowaniu decyzji. Pułapka, w którą nie popadnie na pewno doświadczony, zdecydowany leader to dążenie do absolutnej kontroli. Mądry manager rozumie, że rozwiązaniem nie jest dążenie do pełnej kontroli a dążenie do wprowadzenia porządku w działaniach. Porządek taki oznacza, że ludzie z zespołów wiedzą, czego się od nich oczekuje i czego oni z kolei mogą oczekiwać od innych –od siebie nawzajem i od swojego managera.

Doświadczony, proaktywnie zarządzający sytuacją leader pojmuje, że nie może kontrolować wszystkiego. Sprawnie ustala, które decyzje będzie podejmować samodzielnie, a które wydeleguje do członków swojego zespołu. Co więcej znając doskonale swoich podwładnych – wie jak prawidłowo rozdzielić zadania, aby finalnie doczekać się ich właściwej i efektywnej realizacji.

Zapewnienie dodatkowego wewnętrznego wsparcia.

Sporym wyzwaniem podczas obecnej przymusowej kwarantanny jest zarządzanie zespołem, kiedy zauważalnie brakuje bezpośrednich interakcji z podwładnymi i codziennych, rutynowych działań w planowaniu obowiązków. Dla wielu managerów zdalne zarządzenia zespołem, który nagle stał się zespołem pracującym w warunkach rozproszenia, może być początkowo wyzwaniem. Szczególnie jeśli nigdy wcześniej tego nie robili. To może przytłoczyć problemami i ciężarem odpowiedzialności. Może także zdarzyć się, że natłok działań, zadań i problemów członków zespołu zbyt mocno wyczerpuje możliwości managera – szczególnie te organizacyjne i czasowe.

Rozważny manager będzie potrafił scedować część odpowiedzialności za swoich podwładnych – wzajemnie im samym. Znając doskonale możliwości i kompetencje swoich pracowników przydzieli wybranym osobom role czasowych zastępców. Może też np. podzieli swój zespół na mini grupy zadaniowe, dzieląc pomiędzy pracowników inne określone role: doradcy, pomysłodawcy, kontrolera a nawet coacha.

Następnie ustali grafik wzajemnych kontaktów i będzie koordynował pracę grup, jednocześnie kontrolując poziom zaangażowania pracowników i ich samopoczucie w tych kryzysowych warunkach pracy. Takim sposobem zadba jednocześnie o wzrost poziomu wewnętrznej motywacji pracowników, dając im duże poczucie autonomii w działaniu.

I na koniec to co najważniejsze – świadomość tzw. czynnika ludzkiego.

Młodzi niedoświadczeni zawodowo managerowie mogą popełnić błąd i nadmiernie koncentrować się w kryzysie tylko na codziennych, istotnych dla organizacji miernikach: przychodach, kosztach, realizacji planów. Oczywiście mają one znaczenie, ale są przecież efektem pracy ludzkich rąk.

Dojrzały „kryzysowy manager” będzie wiedział jak umiejętnie zjednoczyć ludzi w ich działaniach jako sprawnie działających członków większej całości - zespołu. To sprawne działanie natomiast, będzie efektem jasno określonej misji, która nada pracy sens i skrystalizuje cel. Właściwie przekazać misję firmy, a następnie przekuć jej realizację w działanie zespołu, potrafi tylko świadomy swej charyzmy i odważny w działaniu leader, który potrafi angażować ludzi i pokazać im sens każdego działania.

Dzięki takiemu managerowi poszczególne osoby zrozumieją, jak mogą przyczynić się do rozwoju organizacji, oraz poczują, że ich wkład zostanie dostrzeżony i doceniony. To z kolei nada głębokie znaczenie wszystkim działaniom i dążeniom zespołowym. A przecież zmotywowane, dobrze zarządzane i skoncentrowane na celowych działaniach zespoły są ogromną wartością w firmie. Z takim wsparciem każda organizacja przetrwa nawet najbardziej burzliwe i trudne czasy kryzysu.

Patrycja Trela Trener Lauren Peso Polska S.A.

aktualnosci zobacz wszystkie
2021-03-15
aż do 80% ich wartości. Skontaktuj się z nami by porozmawiać o szczegółach.
wiecej
aktualnosci zobacz wszystkie
Franczyza jest coraz bardziej popularna, ale czy to dobry sposób na biznes?
wiecej