Szczęśliwa równoważnia

Work/life balance” – równowaga między pracą a życiem prywatnym jest ostatnio bardzo modnym tematem. Badania pokazały, iż wraz z wysokim poziomem zdrowego balansu praca/życie pozazawodowe, rośnie zadowolenie z pracy, a organizacje propagujące taki styl, zyskują pozytywny wizerunek firmy prowadzącej dobrą politykę ZZL. Brzmi to jednak bardzo książkowo.

Poniżej, urealniony portret work/life balans w postaci wywiadu z człowiekiem, który żyje na owej szczęśliwej równoważni…

Rozmawiamy z Adrianem Tabor – Prezesem firmy szkoleniowej, trenerem i konsultantem, który od kilku lat z powodzeniem rozwija organizację, wyznaczając innowacyjne kierunki zarządzania  i sprzedaży. Jednocześnie aktywnie spędza czas poza pracą, oddaje się swojemu hobby, podróżuje, ma czas dla bliskich...

Odnosi Pan sukcesy zawodowe. Jednocześnie jest Pan szczęśliwy w życiu osobistym i realizuje swoje pasje. Jak to możliwe? 

Adrian Tabor: Zacznę od tego, iż jest to jak najbardziej możliwe. Nie jest powiedziane, że w życiu trzeba się wyłącznie spełniać zawodowo. Obie te sfery: praca i życie prywatne, mogą pozostawać w zdrowym zrównoważeniu. Można żyć „dobrze, ale krótko” - tylko, że to nie jest istotą work/life balance. Sztuką jest żyć tak, by zachować zdrową równoważnię między pracą, a życiem osobistym.

W jaki sposób wypracował Pan metody zachowania równowagi między  życiem zawodowym a prywatnym?

Na pewno umiejętność zachowania work/life balance nie jest zdolnością, z którą człowiek się rodzi. W trakcie zdobywania doświadczenia i budowania swej dojrzałości zawodowej - modelujemy i udoskonalamy ową szczęśliwą równoważnię. Napawa to pewnym optymizmem – nikt od urodzenia nie jest skazany na jakiś program genetyczny. Wszystko tak naprawdę zależy od NAS. 
Metody? Pierwsza i podstawowa: poszukać zasobów równowagi w nas samych. Ważne jest też stawianie sobie precyzyjnych celów – zarówno w życiu zawodowym jak i osobistym. Zanim zaczniemy wcielać w życie idee work/life balance musimy mieć przecież jakieś rozplanowane w czasie założenia, do których realizacji będziemy konsekwentnie dążyć. Konsekwencja jest bardzo ważna – pozwala pokonać zmorę odkładania wszystkiego „na jutro”,”od jutra”...  
Reasumując: fundamentem udanego zachowania równowagi są trzy słowa - klucze: CEL – PLANOWANIE - KONSEKWENCJA.

Mam też świętą zasadę: nie przenoszę życia zawodowego do domu, a już na pewno nie na weekend. Natomiast, wszystkie zbliżające się na horyzoncie czynniki, które mogą zakłócić aktywny odpoczynek po pracy – eliminuję prewencyjnie „gasząc pożary”.

Na co dzień pracuje Pan umysłowo. Czy zostaje Panu czas na uprawienie sportu i szeroko rozumiany well-being? 

Oczywiście! W końcu w zdrowym ciele – zdrowy duch. Wylegiwanie się plackiem na leżaku – to nie dla mnie! Chętnie gram w koszykówkę czy siatkówkę. Uwielbiam też piłkę nożną! Dzięki niej  nie tylko pozostaję w dobrej kondycji fizycznej, ale mam również pretekst do spotkań towarzyskich. Jednocześnie mogę ćwiczyć umiejętność gry w zespole oraz myślenie strategiczne! Ponadto, często przed pracą, około godziny szóstej, idę na siłownię czy na basen. Wbrew pozorom – wcale nie czuję się zmęczony. Wręcz przeciwnie, aktywność fizyczna z rana dostarcza mi  fantastycznego przypływu sił witalnych i... energii na cały dzień!

Jak ma się asertywność do „work / life balance”? 

Niewątpliwie asertywność jest bardzo ważna w zachowaniu work/life balance. Powiem więcej: jest solidnym fundamentem całego procesu. Wyuczenie się zasad utrzymania równowagi życiowej jest nieskuteczne, gdy w środku, w nas samych, mamy poczucie winy (bo przerywamy pracę na posiłek; bo po 16 powinniśmy wyłączyć służbową komórkę; bo nie potrafimy asertywnie eliminować złodziei czasu w pracy, przez co nie robimy tego, co zaplanowaliśmy etc, etc...). Żeby zachować PRAWDZIWY balans powinniśmy „CHCIEĆ”, a nie „MUSIEĆ”. Asertywność pomaga między innymi w trzymaniu się z rozplanowanym kalendarzem i tym samym – wypełnieniu tego, co sobie założyliśmy. Jak widać, work/life balans bez osobistych zasobów asertywności jest, niestety, tylko... potworem na glinianych nogach...

Wielu ludzi skarży się, iż w zgiełku codziennej pracy czują się     emocjonalnie wypaleni. Dopiero po przyjściu do domu odczuwają     zmęczenie i nie są w     stanie normalnie funkcjonować. Jaka jest rola     emocji w procesie zachowania równowagi? 

Emocje należy traktować bardzo indywidualnie. Niemniej, proszę zwrócić uwagę na to, iż jeśli wracam do domu mocno zmęczony, to... jest to wyłącznie MOJA wina. Trochę to przewrotne, ale tak jest! W lwiej części to ode mnie zależy jak zarządzam swoim dniem pracy, co osiągnę, czy znajdę czas na konieczną przerwę etc, etc... 
Niewątpliwie ludzie rozładowują swe emocje w bardzo indywidualny sposób. Jedno jest pewne: skumulowane emocje należy uwalniać na bieżąco (jeśli na przykład nastąpi jakieś spięcie  z kolegą w pracy – należy od razu usiąść i rozwiązać ten problem - nie można dopuścić do nawarstwiania się negatywnych emocji). Szkopuł w tym, by robić to umiejętnie – z korzyścią dla siebie (w końcu intuicyjnie czujemy, co nam pomaga!) i bez szkody dla innych.
Bardzo korzystne dla rozładowania emocji jest na przykład godzinny wypad w siłownię czy na basen po pracy. Sport na odstresowanie jest wręcz zbawienny!

W pułapkę zatracenia zdrowego balansu między życiem zawodowym a prywatnym  bardzo łatwo wpadają spontaniczni, pełni energii młodzi ludzie.     Co mógłby im Pan poradzić? 

Chcąc nie chcąc, ta grupa pracowników jest niesamowicie sterowalna i co tu dużo mówić – często wykorzystywana. Moja rada: dajcie się poznać zarówno ze swoimi umiejętnościami jak i... słabościami (funkcja rozwojowa!). Szanujcie pracę, ale niech nie paraliżuje Was strach przed jej utratą.  Na pewno chcecie udowodnić swoją wartość, ale dążenie do wyniku za wszelką cenę może szybko odbić się na Waszym zdrowiu i życiu prywatnym. Nie dajcie się zaszczuć innym, cały  czas ćwiczcie asertywność! Trzeba w miarę gromadzenia doświadczeń nauczyć się stawiać grubą, czerwoną kreskę między pracą, a życiem pozazawodowym. To przyjdzie z czasem... Mój znajomy menedżer zapytany kiedyś na szkoleniu, co mógłby poradzić nowym młodym pracownikom powiedział: „Słuchaj, słuchaj... i się ucz.” Cudownie proste. A jakie skuteczne...

aktualnosci zobacz wszystkie
2017-12-03
Zapraszamy na szkolenia z negocjacji - szkolenia@laurenpeso.pl tel. 32 722 04 51
wiecej
aktualnosci zobacz wszystkie
Rozmawiamy z Adrianem Tabor - prezesem Lauren Peso Polska S.A. o znalezieniu równowagi pomiędzy życiem zawodowym i prywatnym
wiecej